A jak tam u Was wakacje? Ja muszę przyznać, że ta podróż to był istny koszmar, wyjechaliśmy w piątek o 19;30, a mieszkam w okolicach Bielska-Białej. Kierowaliśmy drogą A4 na Wrocław, w Kątach Wrocławskich na Lubin, i może w połowie drogi do Lubina, parę kilometrów przed Prochowicami, zepsuł nam się samochód :< Padło coś z alternatorem, z prądem czy coś, auto po prostu na środku drogi, w szczerym polu po prostu zgasło. Musieliśmy je pchać przez kilkaset metrów, na jakiś mostek który łączył polną drogę z główną... Było koło północy, próbowaliśmy się przespać, ale ja jednak nie zasnęłam.. Jakoś koło 2 mój tata zadzwonił do pzu, okazało się że może mieć darmowe holowanie do 150 km. No i po 3 była po nas laweta, trafiliśmy do warsztatu pod Legnicą, 100 m od węzła, w którym krzyżują się autostrada A4 i droga krajowa nr 3. No i prawie do 8 czekaliśmy na mechanika... Nie spałam przez całą noc, moja rodzinka tak. Siedzieliśmy głownie w małej altance na warsztacie, było nawet ciekawie xd Po 11 wyjechaliśmy, auto naprawione i o 18 byliśmy na miejscu :) Jestem obecnie w Łukęcinie, powiem że dla mnie to spoko, bo nie lubię dużych miejscowości i ruchu, przyzwyczajenie do spokojnego wiejskiego życia. :) Pogoda jak narazie nienajlepsza, przedpołudniem padało, przestało jakoś koło 14, a teraz cały czas niebo zachmurzone, jednak ja liczę na poprawienie pogody :)
Podsumowując : rozdział w najgorszym przypadku będzie w niedziele/poniedziałek, chyba że uda mi się coś wcześniej, ale naprawdę nie obiecuję! Trzymajcie się!
No widzę, że nie narzekasz na nudę w wakacje;D
OdpowiedzUsuńMusisz szybko dodać nowy rozdział, bo się wciagnęłam;D
Jeśli tak podoba ci się me opko, to wpadnij tam czasem i zostaw jakiś ślad;D
Pozdrawiam i liczę, że szybko coś nowego dodasz. Twój blog jest mega. Naprawdę;D